Memecoiny znów w grze: rynek ożywa po zastoju

Mike Smith 2026-01-09

Po słabym 2025 roku memcoiny przeszły z trybu oczekiwania do trybu przyspieszenia: kapitalizacja sektora, według szacunków agregatorów, wzrosła z grudniowego minimum około 35 mld dolarów do ponad 47,7 mld dolarów na początku stycznia. Jednocześnie ożywiła się płynność — dzienne obroty, jeszcze niedawno słabe, wzrosły z około 2,17 mld dolarów pod koniec grudnia do szczytowych wartości około 8,7 mld dolarów.

Siłą napędową rajdu są czynniki typowe dla aktywów memowych: zainteresowanie, szybkość i efekt tłumu. Na początku roku PEPE zyskał około 26% w ciągu doby, a obroty wzrosły o ponad 300%. BONK wzrósł o około 12%, Shiba Inu o 8%, a Dogecoin o prawie 8%. W skali segmentu łączna wartość memcoinów w ciągu 24 godzin została oszacowana na około 39,67 mld dolarów przy wzroście o około 8%, a aktywność transakcji wzrosła o ponad 20%. Wygląda to na test gotowości rynku do ponownego podjęcia ryzyka.

Dla biznesu ważna jest nie sama wartość procentowa, ale mechanika. Memecoiny pozostają szybkim wskaźnikiem nastrojów: kiedy uczestnicy są gotowi zapłacić za żart, chętniej podejmują się bardziej złożonych historii. Skok obrotów oznacza, że pieniądze ponownie poszukują krótkich cykli, w które można szybko wejść i równie szybko wyjść. Podnosi to wartość marki, wirusowej fabuły i symboliki — wszystkiego, co zamienia token w produkt informacyjny. Dlatego do gry wchodzą marketing, PR i zarządzanie społecznością — zasięg jest brany pod uwagę szybciej niż wartość fundamentalna.

Jednak wraz z szybkością rośnie również cena błędów. Rynek memów jest refleksyjny: dyskusja rodzi zakupy, zakupy podnoszą cenę, wzrost wzmacnia rozmowy. Pętla działa, dopóki nie pojawi się czynnik wyzwalający — realizacja zysków przez dużych posiadaczy, spadek ogólnej skłonności do ryzyka lub zmęczenie odbiorców. Każda korekta w takich aktywach zazwyczaj nie przebiega płynnie, ale następuje skokowo. W 2025 r. sektor przeszedł już bolesną kompresję, dlatego obecnie wielu podchodzi do kontroli ryzyka bardziej rygorystycznie niż do głośnych haseł. W praktyce memecoiny są coraz częściej postrzegane jako krótkoterminowe projekty mające na celu monetyzację uwagi. Firmy i fundusze, które włączają je do swojej strategii, są zmuszone mówić językiem regulacji: limity udziału takich aktywów, zasady wyjścia, oddzielna księgowość i zrozumiałe kryteria podejmowania decyzji. Tutaj wygrywa nie ten, kto jest głośniejszy, ale ten, kto potrafi przełączać się między emocjami a dyscypliną, nie tracąc tempa.